5 stycznia 2008

Historia Ambasady Pictures część następna:)

Yo! Wracamy do działu historia, dzisiaj dowiecie się jakie głupie pomysły przychodzą nam do głowy kiedy przychodzi cudowny czas wakacji:)

Któreś z ostatnich wakacji, nie pamiętam których dokładnie chyba między 1 i 2 klasą liceum opłynęły nam na błogim cioraniu w GTA:SA. Szpil wybitny i tak długo oczekiwany nieźle pozmieniał nam w mózgach. Wszyscy na osiedlu biegali i krzyczeli "nigga", "bijacz"(to ostatnie to chyba bylo od zawsze, ale w tym czasie nawet Janek spod sklepu znał te słowa:)), ooo i jeszcze było "Ninja style!" Wszystko co dobre szybko się kończy i kiedy udało się już wszystkim nabić 100h, zaliczyć wszystkie misje, zabić miliony Ballasów, czy rozwieść 100000 dziwek wielkie granie się skończyło, GTA:SA poszło w odstawkę... Kiedy ogłaszaliśmy zgon naszej ulubionej produkcji pojawił się Misiek z Rybexami:)



Wiem, dla zwykłego zjadacza chleba to nic specjalnego, jakieś samochodziki, jakieś motorki te sprawy. Jednak kiedy grasz ileś godzin w grę poruszając się w jej środowisku tak w miarę po ludzku, czyli jeździsz furą, motorem po ulicach czasami rozjeżdżając przechodniów i widzisz coś takiego po prostu Twój świat obraca się do-góry-nogami!!! Po takim filmiku oglądasz świat gry zupełnie inaczej, szukasz miejsca żeby machnąć jakiegoś fajnego stunta, zadziwić innych ludzi. Masakra. Długo nie myśląc z Kosmykiem przystąpiliśmy do dzieła. GTA:SA+FRAPS+CAMHACK+MOVIE MAKER, wymienione przed chwilą narzędzia pozwoliły nam o kilkudziesięciu godzinach bujania się po LS,SF i LV stworzyć BLACK & WHITE PROJECT



Dumni z tego jesteśmy jak cholera, filmik ma jakieś 900 odsłon i całkiem niezłe oceny, chociaż to mało czujemy się spełnieni:) A dlaczego? Nie użyliśmy w produkcji żadnego kodu, hacka, moda który ułatwia machanie sztuczek. Tak to co można zobaczyć na YT miejscami przechodzi ludzie pojęcie, ale większość tych filmów kręcone jest przy użyciu wyżej wspomnianych trików, które ułatwiają stuntowanie. Część nagrywana jest w GTA:SA MULTIPLAYER, gdzie na większości serwerów fizyka jest zmieniona:) To tyle, wiem że to nie była produkcja fabularna, ale pojawiła się nazwa naszej wytwórni, więc jest to film Ambasady (którym nie chwalimy się w oficjalnej filmografii).



Inny epizod który wydarzył się chyba tych samych wakacji związany jest z moją kamerą PANASONIC NV-GS10. Właśnie w tym czasie sprzęt dołączył do naszego studia. Do dzisiaj zastanawiam się co podkusiło rodziców żeby wyłożyć te 2k i kupić kamerę. Po handycama wybrałem się z Kristoffem aż do Częstochowy, żeby wydać ciężko zarobione pieniądze moich rodziców w miejscowym sklepie dla debili:D Cudem dowiedziałem się dwa dni wcześniej że będzie obniżka na tego rodzaju sprzęt, co pozwoziło kupić kamerkę w przystępnej cenie:D Byłem z niej nieziemsko dumny, wydawała się cudowna, teraz też tak jest ale doszukałem się kilku wad, których najprawdopodobniej nie będzie miała następna kamerka:)
Zauroczenie trwało dalej nagrywałem wszystko, nasze rajdy łądzianą, wyprawy na Jankowice i inne takie(Kristoff coś marudził, że zrobi jakiś teledysk z tego bo stwierdziliśmy że najlepiej nam teledyski wychodzą:)).Z naszych głupoty zostały tylko zdjęcia, no i wspomnienia rzecz jasne.









Po tych wszystkich głupotach przyszła chęć nagrania czego ambitnego, ale o tym później:)

Brak komentarzy: