24 lutego 2008

1000

Yo! Dzisiaj będziemy świętować! :D Z jakiej okazji? Z okazji tego, że 'Tendej' jeden z pierwszych klipów tygodnia doczekał się 1000 osłony. :) Tak, tak doskonale wiemy, że 1000 to nie za dużo w wymiarze ogólnoświatowym, ale biorą pod uwagę nasze polskie podwórko oraz kategorie kino niezależne to jest to całkiem niezły wynik :) Z tej okazji podziękowania dla wszystkich widzów (mam nadzieje że Radzio sam nie nabił tych wszystkich odsłon:))

22 lutego 2008

Wieści z frontu

Baczność!

Po burzliwej wymianie telegramów z centralą Polski Walczącej...


WRÓĆ!

Po burzliwej wymianie e-maili z przedstawicielami portalu Wirtualna Polska, którzy docenili nasz kunszt, wymusztrowanie i skuteczność bojową naszych produkcji, filmy Ambasady Pictures dostępne są w ich telewizji interaktywnej na kanale o wywrotowej nazwie "Rebel" (nie mylić ze sklepem z grami karcianymi, RPG itd.). To na pewno jest dla nas wyróżnienie i pierwszy krok do podboju kosmosu, mimo to cenimy sobie niezależność, więc wciąż naczelnym miejscem zrzutu świeżych, cieplutkich klipów pozostaje YouTube.

Spocznij!
Podpisano
AP (Anonimowi Paralitycy)

21 lutego 2008

Powrót fotosów chapter 3

Jesteśmy baaaaaardzo pilnymi uczniami i brakuje nam czasu na kręcenie clipów. Tym właśnie proszę sobie tłumaczyć brak fotosów w ostatnim czasie :D. Zatroskani o los naszych czytelników i oglądaczy zamieszczamy jednak jeszcze gorące fotki z dwóch planów.

Ciężko myśli!?!?!?
Mistrz oświetlenia!!!
Mario Bros 3.0.4.56673
U nas panuje wzorowa dyscyplina, każdy aktor musi po ujęciach regulaminowo się odkomenderować!
Reżyser na planie!!! nie podchodzić...
Master of reading...
Sama klasa, gust, cud-miód :D
Mistrz udźwiękowienia!!!
Oooooo a co to jest?
Następny głupi opis autora.....
Tworzenie filmów jest beznadziejne:P
Tylko tyle z niego pozostało...



Jak zwykle, podziękujcie Kruszynce...

15 lutego 2008

50 groszy

Yo! Dzisiaj będzie scenariusz:) Chyba ostatni jaki mam tam gdzieś na twardzielu/poczcie o2. Oczywiście jeśli coś wygrzebię to wrzucę to oczywiście na bloga.
Tytułem wstępu napiszę że skrypt powstał mniej więcej rok temu. Był to okres kiedy nerwowo przygotowywaliśmy się do następnych dni kina. Największy problem zeszłorocznej produkcji był właśnie scenariusz. Dużo siedzieliśmy z Krogulem i dużo pierniczyliśmy głupot snując coraz to nowe wariactwa. Pewnego poniedziałku pojawił się pan Nuta ze swoim pomysłem, przedstawił go i wszystkim się spodobał. Musiałem napisać scenariusz, nie powiem mi też się spodobał sam pomysł, ale chyba wszyscy widzieli to troszkę inaczej :) Nie wiem może to dlatego, że Nuta ogólnie lubi syf polskich podwórek i biedę na rogach każdej ulicy, dodatkowo alkoholizm, przemoc w rodzinie i wiele innych patologii. Zaznaczam że piszę ogólnie w dziedzinie filmu, a prywatnie, z tego co zaobserwowałem, jest to dosyć spokojny człowiek z tendencja do spóźniania się. :D Przejdźmy do skryptu. Od razu zaznaczam że tak samo jak poprzedni scenariusz i ten nie przeszedł przez korektę, więc jest po "polsku". Aha i jeszcze jedno: pierwsza scena zawiera hardcorowe combosy różnych faków i innych przyjemności, więc jeśli masz mniej niż 15 lat nie czytaj tego skryptu :)

50 GROSZY

Z rozjaśnienia
PLENER.PODWÓRKO.DZIEŃ
Pięciu ŻULI stoi na podwórku, starej przedwojennej kamienicy. Ściany poobdzierane z farby, niektóre okna wybite. Po całej okolicy walają się śmieci. Gdzieś w tle rozwieszone pranie, powywracane kosze, pomalowane graffiti mury. ŻULE stoją w kółku. Ubrani w stare, brudne, obdarte ubrania. Sami są nie domyci, mają problem z utrzymaniem równowagi. Piją tanie wino włożone
do papierowej torebki.
ŻUL 1
… wkurwił mnie, pożyczyłem mu na wino, powiedział, że postawi..
ŻUL 1 bierze łyk.
ŻUL 1
… chuj nie postawił, powiedział że takim pojebem pił nie będzie…
ŻUL 1 pije.
ŻUL 2
No i co…?
ŻUL 1 odejmuje od ust butelkę, beka.
ŻUL 1
… no to mu wyjebałem!!
Zaczyna się głośno śmiać, pozostali robią to samo. ŻUL 1 patrzy na butelkę. Podaję ją ŻULOWI 3. Ten siedzi pół przytomny pod ścianą, nie reaguje.
ŻUL 1
Nie to nie.
ŻUL 1 bierze butelkę do ust i długo pije.
ŻUL 4 robi krok w kierunku ŻULA 1, chce zabrać mu butelkę.
ŻUL 4
Starczy ci już… daj innym się napić, nie bądź chuj!
ŻUL 1 rozlewa wino na ziemie.
ŻUL 1
Wino, kurwa!!!
ŻUL 4
Ja przepraszam kierowniku, ale dałbyś się napić.
ŻUL 1
Co koleżka, coś się nie podoba?
ŻUL 4
Co? Co? Przecież jesteśmy braćmi, pijemy tu codziennie…
ŻUL 4 podchodzi do ŻULA 1 chce go objąć. ŻUL 1 odsuwa się.
ŻUL 1
Co ty pedał kurwa?
ŻUL 4
Spokojnie, spokojnie.
ŻUL 1
Ktoś tu dawno w zęby nie dostał.
ŻUL 2
Właśnie.
ŻUL 5
Właśnie.
Trzech ŻULI podchodzi do ŻULA 4.
ŻUL 4
Spokojnie panowie…
ŻULE zaczynają go bić pięściami, powalają na ziemie, kopią. Słysząc to ŻUL 3 podchodzi do oprawców. Kopią wszyscy razem ŻULA 4, który traci przytomność.

PLENER.KIOSK.DZIEŃ
Przed kioskiem stoi FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH. Ubrany
w normalne, nie rzucające się w oczy ubranie. Na nogach
ma czerwone trampki.
FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH
Dzień dobry. Jest jeszcze „Wyborcza”?
KIOSKARZ
Tak.
FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH
Poproszę.
KIOSKARZ
1.50 zł.
FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH grzebie w kieszeni. Wyjmuje pomiętą chusteczkę do nosa, parę biletów kolejowych. W końcu udaje
mu się znaleźć pieniądze. W czasie kiedy wyciąga je z kieszeni
na chodnik wypada mu moneta „ 50 GROSZY”. FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH nie zauważa tego. Płaci za gazetę i odchodzi.
[napisy czołowe filmu]

POMIESZCZENIE.POKÓJ DZIWKI.WIECZÓR
Pokój jest umeblowany skromnie, ale elegancko. Przy ścianie komoda. Na niej zdjęcie BRATA. Naprzeciwko wejścia, stoi nie pościelone łóżko. FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH wstaje
z tapczanu. Zaczyna się ubierać zakłada spodnie, buty. Zauważa zdjęcie BRATA.
FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH
To twój BRAT, co? Tak myślałem. Słyszałem, że mnie nie lubi, prawda? Dobra mniejsza z tym. Masz tu na ciuchy. Tylko nie wydaj za szybko, nie wiem kiedy znowu przyjdę.
FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH zostawia na komodzie obok zdjęcia 60 złotych i wychodzi.

PLENER.PODWÓRKO.NOC
ŻUL 4 budzi się. Z trudem wstaje. Opierając się o ścianę wychodzi na ulicę.
PLENER.ULICA.NOC
Chodnikiem idzie ŻUL 4. Porusza się bardzo powoli, jest cały obolały. Przechodzi obok kiosku. Zauważa leżące na chodniku 50 GROSZY. Zatrzymuje się. Podnosi je. Starannie ogląda w świetle latarni. Wyjmuje z kieszeni drobne: 5, 10, 20 groszówki. Liczy, kiedy kończy uśmiecha się do siebie.
PLENER.SKLEP.NOC
Do sklepu powoli wchodzi ŻUL 4 i już po kilkudziesięciu sekundach wychodzi z niego trzymając w ręku butelkę taniego wina. Po około 10 sekundach od odejścia ŻULA ze sklepu wychodzi FACET OD BRONI. Ubrany w szerokie spodnie i kurtkę. Ma na głowie kaptur w ręku trzyma papierową torbę.

PLENER.PARK.NOC
W parku na ławce śpi przykryty gazetą ŻUL 4. Obok niego na ziemi leży butelka po winie. Parkiem przechadza się FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH. Przechodzi obok ławki na której śpi ŻUL 4.
Zatrzymuje się. Uśmiecha się do siebie i wyjmuje z kieszeni
2 złote. Wkłada mu je do ręki.

PLENER.PARK.NOC
Pod latarnia stoi FACET OD BRONI. Nerwowo rozgląda się raz
w prawo, raz w lewo. Przestępuje z jednej nogi na drugą. Podchodzi do niego BRAT. Ubrany w czarna kurtkę i spodnie. Witają się ze sobą.
FACET OD BRONI
Człowieku, spóźniłeś się! Chcesz żebym tu zamarzł jak jakiś żul?
BRAT
Sorry, coś mnie zatrzymało.
FACET OD BRONI
Mam nadzieję, że to coś ważnego nie…
BRAT
Masz wszystko?
FACET OD BRONI
Pozwolisz mi skończyć? Mam nadzieję, że… zapomniałem.. Dobra
w dupie z tym. Interesy, interesy.
BRAT
Masz?
FACET OD BRONI
Tak, tak spokojnie! Coś ty taki nerwowy.
BRAT
Sorry człowieku, ale już nie wytrzymam. Muszę rozwalić tego kolesia.
FACET OD BRONI
Którego?
BRAT
Przychodzi do mojej siostry.
FACET OD BRONI
Którego?
BRAT
Nie wiem jak się nazywa. Chodzi w takich przykrych trampeczkach. Jak go widzę krew mnie zalewa, rozwalę go, kurwa rozwalę!!!
FACET OD BRONI
Zwolnij, bracie!
BRAT
Dobra pokaż co tam masz.
FACET OD BRONI wyjmuje z papierowej torby rewolwer. Pokazuje
go BRATU.
FACET OD BRONI
Kaliber 9 milimetrów. Potrafi nieźle zamieszać. Rozwala wszystko. Głowę, bebechy co tam chcesz. Z resztą sam widziałeś na filmach.
BRAT bierze od niego broń, mierzy z niej.
BRAT
Dobre, wystarczy. Ile chcesz za niego?
FACET OD BRONI
Z nabojami to będzie 249 zł i 50 groszy.
BRAT
Coś się taki dokładny zrobił?
Mierzy w FACETA OD BRONI. Tan odsuwa się na bok.
FACET OD BRONI
Postanowiłem, że będę uczciwy z moimi klientami. Jakiś tydzień temu dowiedziałem…
BRAT
Głośny jest?
FACET OD BRONI
Dasz mi kurwa skończyć? Tak głośny a co szukałeś tłumika?
Co ja… a jakiś tydzień temu dowiedziałem się o jednym handlarzu. Niby byłoby fajnie, ale wyrolował klienta na 50 złotych. Tamten się dowiedział i rozwalił sprzedawcę. Wierz mi, człowieku nie chcę tak skończyć..
BRAT
Dam ci 250.
FACET OD BRONI
Nie da rady, muszę ci wydać.
BRAT
Niezły z ciebie świr, niech ci będzie. Masz.
BRAT daje mu 250 złotych. FACET OD BRONI bierze zapłatę,
chowa do kieszeni i wyjmuję z niej 50 GROSZY.
FACET OD BRONI
Reszta dla szanownego pana.
BRAT uśmiecha się i chowa monetę do kieszeni.
FACET OD BRONI
Udanych łowów.
BRAT bierze od FACETA OD BRONI papierową torbę, Chowa do niej pistolet. Odchodzi.
FACET OD BRONI
Debil.

PLENER.ULICA.NOC
Chodnikiem idzie FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH. Trzyma ręce
w kieszeni, nuci melodię. Za nim pojawia się BRAT. Trzyma
w jednej ręce papierową torbę. Drugą mierzy z broni w stronę FACETA W CZERWONYCH TRAMPKACH.
BRAT
Frajerze!!!
FACET W CZERWONYCH TRAMPKACH odwraca się w stronę BRATA.
Ten oddaje strzał. Mężczyzna w trampkach odskakuję i zaczyna uciekać.
BRAT
Nie uciekniesz i tak cię kurwa rozwalę.
Oddaje jeszcze jeden strzał w stronę FACETA W CZERWONYCH TRAMPKACH i zaczyna go gonić. Pościg prowadzi przez skrzyżowania, wąskie uliczki itp. Bohaterowie zbiegają
ze schodów. BRAT strzela do FACETA W CZERWONYCH TRAMPKACH. Trafia
w nogę. Mężczyzna upada. BRAT podbiega do leżącego mężczyzny.
BRAT
Teraz już nie uciekniesz!!!
Celuje i strzela w klatkę piersiową. BRAT wyjmuje z kieszeni chusteczkę, jednocześnie wypada na schody 50 GROSZÓWKA. Mężczyzna starannie czyści broń i zostawia obok zwłok. Ucieka z miejsca przestępstwa.
Ściemnienie.

PLENER.PARK.RANEK
Na ławce śpi ŻUL 4. Przebudza się. Zdejmuje z siebie gazetę, siada. Zauważa, że ma w ręce 2 złote. Uśmiech się do siebie
i patrzy w niebo. Chowa monetę do kurtki. Wstaje.

PLENER.SKLEP.RANEK
Do sklepu powoli wchodzi ŻUL 4. Po kilkudziesięciu sekundach wychodzi trzymając w ręku butelkę taniego wina. Po 10 sekundach od wyjścia ŻULA 4 ze sklepu wychodzi ubrany w garnitur biznesmen.
KONIEC

13 lutego 2008

Ambasada + Częstochowa = ???

Yo! Takie małe info dnia dzisiejszego:) AP wraz z osobą towarzyszącą miała okazję odwiedzić plan zdjęciowy najnowszej produkcji pana Pawła Woldana. Nie obyło się bez wymiany ciepłych słów, wspólnych zdjęć i wpisów do różnych kronik. Nie będę się tu rozpisywał, napisze tylko że naprawdę było warto zobaczyć jak pracują ludzie z PRO przed nazwiskiem i poznać pana Żmijewskiego który śpieszył się chyba dzisiaj na jakąś operację. Fajnie będzie można kiedyś powiedzieć dzieciom (Krogul Kazimierzowi), że byliśmy na planie kiedy była kręcona dana scena:) Oczywiście czekamy na zaproszenie na plan od innych sław tego przemysłu (Tarantino, Rodriguez). Jeszcze raz dziękuję w imieniu całej AP panu Woldanowi i jego ekipie że wytrzymali z nami te parę chwil, pani Banaszczyk za to że nie zwariowała w naszym towarzystwie oraz PPK która zorganizowała cała imprezę:)


PS. W przyszłości możecie spodziewać się kilku zdjęć z naszej drobnej wycieczki...

6 lutego 2008

Bob M.




In the name of His Imperial Majesty HAILE SELASSIE I, King of Kings, Lord of Lords, elect of God, conquering Lion of the tribe of Judah.


Dzisiaj obchodzimy kolejną już, sześćdziesiątą trzecią, rocznicę urodzin Boba Marleya. Ale dlaczego właściwie o tym piszę na blogu? Część z Ambasadorów ceni sobie jego twórczość i właśnie w ten sposób chcielibyśmy oddać mu honor pisząc o tym wydarzeniu właśnie tu. Boba nie ma już od dawna wśród żywych, jednak pamięć o nim przetrwa w naszych sercach:) Ale co to rocznica urodzin więc trzeba się cieszyć! BIG UP dla wszystkich widzów/czytelników/fanów/wrogów. Dziś jest piękny dzień, dziś świętujemy w Syjonie:)

I am on the rock and then I check a stock
I have to run like a fugitive to save the life I live
Im gonna be iron like a lion in zion (repeat)
Iron lion zion
Im on the run but I aint got no gun
See they want to be the star
So they fighting tribal war
And they saying iron like a lion in zion
Iron like a lion in zion,
Iron lion zion
Im on the rock, (running and you running)
I take a stock, (running like a fugitive)
I had to run like a fugitive just to save the life I live
Im gonna be iron like a lion in zion (repeat)
Iron lion zion, iron lion zion, iron lion zion
Iron like a lion in zion, iron like a lion in zion
Iron like a lion in zion

3 lutego 2008

Smosh

Yo! Luty rozpoczynamy kolejną wyprawą do cudownej krainy YouTube. Dzisiaj będziemy mieli specjalnych gości. Uwaga, uwaga *fanfary* przed państwem: *fanfary* Anthony Padilla i Ian Hecox!!! *yeah* Kim są Ci dwaj panowie? "we r 2 20 yeer young boys makin vidio" tyle mówią o sobie na swoim kanale. Po wpisaniu w wiki znajdziemy następującą informację:

Smosh is a duo of college students, Anthony Padilla and Ian Hecox from Carmichael, California. They write, film, act in and edit their own skits and "music videos". As of December 2007, they have over 200,000 subscribers on YouTube.


Czyli to takie nic prawie, co to jest 200.000 subskrybcji?

"Pokémon Theme" is Smosh's most famous video. In June 2007, the video was removed due to a copyright claim by [Shogakukan Production Co. Ltd.]. The video received 24,732,537 views before its removal.

Tu jest fenomen 24 miliony odsłon!! Jeśli jeszcze nie kminicie o którą piosenkę chodzi po prostu odpalcie pierwszy lepszy odcinek Pokemonów i zlookajcie czołówkę. Tak to ten song, tylko że po angielsku rzecz jasna:) Materiał dostępny jest na oficjalnej stronie smosha:)

Droga do sukcesu? Właściwie w USA nie było to problemem, wiadomo trzeba zrobić z siebie głupków. A twarze tych dwóch panów doskonale nadają się do takich akcji. Całości poza idiotycznymi pomysłami i twarzami dopełnia fakt dosyć dziwnego dizajnu członków grupy. Jeśli masz miliony obejrzę, kilka tysięcy komentarzy, widzów itd możesz liczyć na partnerstwo. Nie muszę chyba nikomu mówić co to z sobą niesie? Bling, bling i kolejne rzesze widzów. Panowie na początku skupili się na, powiedzmy, teledyskach:








Później przyszła pora na dłuższe produkcje oraz ich autorskie wideo muzyczne które pojawiają się do dzisiaj w odstępach mniej więcej 2 tygodni.













Smosh w liczbach:
Obejrzane filmy: 11155
Widzowie: 246788
Wyświetlenia kanału: 11855094
Liczba wyświetleń(najczęściej oglądanego filmu): 11523809
Przyjaciele: 42684

#35 - Najczęściej subskrybowane (Bieżący tydzień) - Partnerzy
#84 - Najczęściej subskrybowane (Bieżący miesiąc) - Partnerzy
#1 - Najczęściej subskrybowane (Zawsze)
#1 - Najczęściej subskrybowane (Zawsze) - Reżyserzy
#1 - Najczęściej subskrybowane (Zawsze) - Partnerzy
#46 - Najczęściej oglądane (Bieżący miesiąc)
#24 - Najczęściej oglądane (Bieżący miesiąc) - Reżyserzy
#17 - Najczęściej oglądane (Bieżący miesiąc) - Partnerzy
#8 - Najczęściej oglądane (Zawsze)
#3 - Najczęściej oglądane (Zawsze) - Reżyserzy
#9 - Najczęściej oglądane (Zawsze) - Partnerzy

PS. W moim osobistym rankingu Waverly jest o wiele wyżej niż Smosh. Waverly to mistrzowie gatunku, nasi bohaterowie których chyba nigdy nie przestaniemy wielbić.:)

Macie tu jeszcze raz Jonathan Watts Gets a Hangover