Moje uszanowanie. Krogulczas się kłania. Piszę to wszędzie, więc nie jarajcie się zbytnio.
Podobnie jak kolegos simpatikos El Ambasadore, jestem sobie Bartłomiejem. To nic, że właśnie ma wielką ochotę na anala. To on tego chce. Nie wnikam, dopóki on... nie wnika, teges.
Tytułem zapoznania z moją skromną osobą podam, że jeżeli w filmie zobaczycie:
- dmuchane lale
- aktora z "300"
- igłę z nitką
- plakat Twojego ulubionego zespołu
- karabinek szturmowy AK-47, MP 5, Berettę, SPASa itp.
- głowicę atomową
- Dziwkę, zarówno zza Wołgi, jak i znad Dniepru, zza Odry oraz znad innych wesołych rzek tego świata
To będzie to moja robota ;).
Z Ambasadą związany jestem od około roku i paru miesięcy, ale aktywnie działam od przełomowego filmu pt. "Budka". Wcześniej co najwyżej recenzowałem scenariusze wytwórni. Zaczynając robotę w tym bajzlu byłem nastawiony głównie na zarypistą zabawę oraz na pozostawienie czegoś po sobie. Nie jestem może ojcem założycielem, ale ostatnio staje się także specem od PR- wiecie, komu powiedzieć, że sobie poszedł trawę grabić, a do kogo rzeczywiście zadzwonić... takie rzeczy. Nie spodziewałem się tego - miałem nadzieję na odrobinę luzu od życia :D. Cóż, nie tym razem. Trzeba harować, nowa produkcja w toku, pomysły gotowe, czekamy na scenariusz od nowego scenarzysty. Dobrze będzie się z nim zapoznać abym wiedział jakie sprzęty i wtyki będą potrzebne na czas zdjęć.
Tac na markinezie to mammy lecciem i muszem siem spjeszyc bo chass mnje koni hehe. Kończę więc futuryzować jak ambitna różowa_dojrzała-podnietka13 i kończę. Elo pozdro.
Pozdrawiam
krogulczas
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz