... o Wnuczku_Belzebuba. W pierwszym wpisie zapomniałem się przedstawić. Może jeszcze nie wszyscy wiedzą, ale pod tą ksywą skrył się Radziu S... tak, tak to ja :)
Moja przygoda z Ambasadą zaczęła się nagle i niespodziewanie, przez co nie pamiętam dokładnie jak. Wszystko wydarzyło się w pierwszej klasie liceum i na pewno (to pamiętam) miał związek z lekcją wiedzy o kulturze i projektem związanym z Radomskiem i oczywiście z samym El Ambasadore. Wiem, że zrobił mi potężne pranie mózgu po czym włączył do swojej sekty i tak już zostałem. Czym w wytwórni się zajmuję tego nie potrafię dokładnie sprecyzować. We wszystkim po trochu maczam swoje długie kościste paluchy, poza montażem, bo chyba jeszcze nie zdarzyło mi się być świadkiem sklejanie filmu przez Ambasadora. Ostatnio na przykład za pomocą mojego taty Ambasada wzbogaciła się o potężny reflektor xD
Tyle o mnie...
Pozdrawiam
Wnuczek_Belzebuba
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz